InspiRUNcya #3

Tydzień temu nie dodałem nowego wpisu z cyklu „inspiRUNcya” z prostego powodu. Byłem w Warszawie i przygotowałem się do pierwszego w życiu biegu w półmaratonie. Chciałem się trochę wyciszyć  bo moje bieganie wkraczało w nową fazę. Fazę wielkich biegów.

Impreza była jedną z największych w historii biegów masowych w Polsce, na starcie stanęło 14 tysięcy ludzi i wierzcie lub nie, kiedy stoisz na starcie wśród tłumów musi to zrobić na Tobie wrażenie.

Opisałem trochę ten bieg na blogu Przeglądu Sportowego więc jeśli masz ochotę przeczytasz go tutaj. Było niesamowicie! Mnóstwo emocji, z którymi nie łatwo sobie poradzić, ale o tym właśnie na Biegowym Oskarze.

Kiedy cztery tygodnie temu ruszałem z tym cyklem miałem przygotowane filmy na kilka tygodni do przodu, ale ponieważ – mimo, że minął już tydzień – wciąż żyje tym biegiem, dlatego musiałem trochę zmodyfikować swoje plany i pokazać Wam ten film. Przecież mamy czas :)

Mam taką cichą nadzieje, że cykl inspiRUNcya nie przerodzi się w prywatny ołtarzyk  dla Panarunnera, ale na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że na 3 wpisy poleciłem Wam cztery jego filmiki…

Dziś ten ostatni, relacjonujący właśnie bieg w 10. PZU Półmaratonie Warszawskim. Dla mnie szczególny, bo i ja brałem w nim udział. Żałuje tylko, że nie udało mu się przybić piątki, po prostu nie wpadłem na to, że i on w tak wielkim biegu weźmie udział. Ja dopiero się rozkręcam, a on z pewnością również szybko nie przestanie biegać.

Punrunner to osoba niezwykła. Jego biegowe przesłanie jest tym co obecnie jest i we mnie. W dodatku to przesłanie pięknie opowiedziane.

Zapraszam oto inspiRUNcya numer 3 – Punrunner i Półmaraton Warszawski.

 

Ps. Oto mój medal. Jestem z niego bardzo dumny, a dzisiaj zdałem sobie sprawę, że leży na półce tuż obok złota MŚ :)

InspiRUNcya www.oskarkaczmarczyk.pl www.yaoskar.pl

One thought on “InspiRUNcya #3

Dodaj komentarz