Inspiruncya #1

Od wielu tygodni, dzięki SKOK Jaworzno, posiadam kamerkę GoPro. Magiczne to urządzenie, zwłaszcza gdy prowadzi się aktywny tryb życia, jednak moja wizja pięknych i ujmujących materiałów video szybko przerodziła się w nieporadność. No bo inaczej to miało wyglądać.

Jedno jest pewne- bardzo dziękuje jaworznickiemu SKOKowi. Może dziś nie powstają filmy takie jakie bym chciał, ale z pewnością materiały które sobie zbieram, a jeden obejrzysz nawet tutaj, któregoś dnia ujrzą światło dzienne. I być może staną się inspiracją, tak mocną jak filmy, które wciąż motywują mnie.

Internet jest oceanem inspiracji. Nie ukrywam, od kilku tygodni wyczekuje piątkowych #zeźródeł Kuby Osińskiego i wczoraj oglądając kolejne jego propozycje – głównie ze świata fotografii – trafiło mnie. Chciałbym byś pozwolił mi od czasu do czasu zabrać się w świat mojej inspiracji, inspiracji która – zwłaszcza teraz – gdy biegam w zasadzie każdego dnia, tak mocno mnie motywuje.

Wierzę, że kiedyś dzięki wspomnianej GoPro i ja będę mógł inspirować, póki co, chcę pokazywać Wam innych, którzy robią to doskonale. Tych, co zapierają często dech w piersiach.

Przygotowując się do maratonu nauczyłem się, że najważniejszy trening to wybieganie. Długi, często ponad dwugodzinny bieg, który zazwyczaj – z racji wolnego od pracy – wszyscy robią w niedziele.

Dlatego inspiRUNcya pojawiać się będzie – przynajmniej taki jest plan – w sobotni wieczór by naładować się przed niedzielnym wyzwaniem. A jeśli nie robisz wybiegań, jeśli wcale nie biegasz to czemu by nie zacząć właśnie w niedziele? 🙂

Zapraszam!:)

 

 

Na początek Punrunner, którego nie szukałem, a to on odnalazł mnie. I dzięki mu za to! Tak to już jest w dzisiejszych czasach, że to silniki google czy facebooka wiedzą lepiej co Ci się podoba. Przypadkowe spotkanie dało mi tak cudowną podróż, że chciałbym i Was w nią zabrać!

Nie ukrywam, ten człowiek robi coś co marzy się i mnie. Podróżuje po świecie by biegać. Później emocje z tych wypraw pakuje do filmu. A emocji ma po prostu mnóstwo!

Jego hasło: MAMY CZAS NA BIEGANIE, A NIE BIEGANIE NA CZAS to kwintesencja tego o czym kiedyś pisałem na Biegowym Oskarze. Za każdym razem gdy gubimy gdzieś naszą pasję, gubimy siebie samych.

Polecam Wam trzy filmiki. Obejrzyjcie je chronologicznie. Odkrywajcie je kolejności, w której ja to zrobiłem. Ma to swój niesamowity urok.

InspiRUNcya #1 : Panrunner

New York! New York!

Hello Sunshine!

I na koniec: marzenie biegającego ojca

 

Myślę, że jeszcze go kiedyś odwiedzimy 😉

Oskar

Dodaj komentarz